Brandingowy szacher-macher 8

Oto tylna piasta cenionej amerykańskiej firmy HED wymontowana z koła Stinger (komplet ok. 8000 zł) i nieco mniej egzotyczny Novatec NT-F482SB-SL, którego możesz kupić na allegro za 269 zł plus 16 zł za wysyłkę. Technicznie są to identyczne piasty – taka sama średnica osi, rozmiary łożysk, system zapadek i średnica kołnierzy. Nawet bębenki są kompatybilne. Różnią się nieznacznie kształtem korpusu i kapsli, co można uznać za sprawy czysto estetyczne.

Bębenek Novateca pasuje idealnie do piasty HEDa. Przypadek? Nie sądzę.

 

Jesteście zdziwieni? Niesłusznie. Praktycznie wszystkie duże marki korzystają z usług chińskich i tajwańskich producentów OEM (Original Equipment Manufacturer) i ODM (Original Design Manufacturer). Wprawne oko osoby obeznanej w rynku części rowerowych potrafi wyłapać rozwiązania techniczne charakterystyczne dla konkretnych producentów zastosowane w komponentach kilku niezwiązanych ze sobą marek. Zdarza się, że ta sama obręcz czy piasta występuje w chińskich noname’ach i w kołach znanej europejskiej, czy amerykańskiej marki sponsorującej najlepszych kolarzy ProTouru. Dlatego podział na „chińczyki” i firmowe części nie ma żadnego sensu. Zwłaszcza, że niemal wszystkie części rowerowe produkowane są na wschodzie. Nawet marki, których nazwa wskazuje na Europę czy Stany Zjednoczone, jako kraj pochodzenia (np. DT Swiss i American Classic) całą produkcję mają na Tajwanie. Nie jest to w żaden sposób niewłaściwe – Europa może pozazdrościć Tajwanowi doskonale rozwiniętego przemysłu. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że wiara w to, że „szybkie napisy” znanego producenta sprawią, że oszczędzisz kilka watów ma więcej wspólnego z myśleniem życzeniowym, niż prawdą.

 

Najlepszą gwarancją, że koła które kupujesz do swojego roweru są wysokiej klasy to: dobór dobrej jakości komponentów oraz umiejętności, doświadczenie i staranność osoby, która je dla Ciebie składała, a nie kraj, w którym znajduje się biuro i magazyn marki, która je firmuje swoim logo. 

Komentarze do wpisu (8)

28 maja 2017

W przypadku tych piast HED vs. Novatec pomijasz użyte materiały i staranność wykonania, które mogą być inne i drastycznie wpływać na jakość piast. To tak jak z węglowymi obręczami: Wszystkie są okrągłe i czarne (i wszystkie azjatyckie), ale niektóre są porządne a niektóre "pykają jak korek od frugo". Piasty miałeś w rękach, może nawet nabiłeś na nich dziesiątki tys. km i możesz stwierdzić, że "eksploatują się" identycznie. Jeśli tak było, to wspomnienie o tym byłoby już ostatecznym gwoździem do trumny dla marketingu wielkich firm. Niemniej dobry artykuł, daje do myślenia.

28 maja 2017

Vucalur- masz rację. Jednak piasty 10 razy droższe nie będą 10 razy lepsze. Jeśli chodzi o materiał to powyżej pewnego pułapu cenowego będzie identyczny a ograniczenia będą wynikać jedynie z tego, na jakim poziomie jest obecnie rozwinięta technologia. Jeśli chodzi o obręcze to faktycznie kupując niesprawdzone jest to loteria. Mogą okazać się wykonane precyzyjnie a mogą też mieć poważne błędy konstrukcyjne. Trafiła kiedyś do nas obręcz z naklejkami znanego producenta, która pykała jak korek od frugo;) Obrazuje to nagrany przez nas filmik: https://youtu.be/ede674vHg-Y

29 maja 2017

Eh... trochę nie wiem jak to skomentować bo jest to jeden z najbardziej nieprofesonalnych artykułów, opierający się na zasadzie: jak coś wygląda podobnie, to można uznać, że to w zasadzie to samo. A detale mają OGROMNE znaczenie. Śmieszne jest to, że porównujecie tylko aspekty wizualne, nie analizując jakości wykonania, użytych materiałów i walicie ogólnikami.

29 maja 2017

Jeżeli ktoś zarzuca autorowi, że nie porównał rodzajów materiałów, to ogólnie nie ma zielonego pojęcia o różnicach w stosowanych stopach aluminium. Różnice mogą być jedynie w łóżyskach, choć bez długiego testu nie da się tego stwierdzić. Ogólnie dobry artykuł, ale dla ludzi z otwartą głową.

20 lipca 2017

materiał z nazwy taki sam nie koniecznie musi mieć takie same parametry wytrzymałościowe, pracowałem kiedyś w pewnym zakładzie na stanowisku wtryskarek robiąc elementy z tworzyw sztucznych i żeby przyspieszyc prace skrócilismy cykl chłodzenia takiego elementu i wyszedł bubel, wygladał tak samo, wykonany z tego samego nawet na tych samych maszynach, tylko czas cyklu chłodzenia inny, teoretycznie w skróconym cyklu robilismy wiecej ale mniej wytrzymałe bo bardzo kruche i kontrola tego nie puscila , tak jest w przypadku no name, robione w tych samych zakladach jednak markowe są poddawane testom i próbom natomiast no name prosto z taśmy w świat liczą się sztuki , resztę można sobie dopowiedzieć

14 września 2017

" Nawet marki, których nazwa wskazuje na Europę czy Stany Zjednoczone, jako kraj pochodzenia (np. DT Swiss i American Classic) całą produkcję mają na Tajwanie. " z tego co wiem jedna z fabryk kół DT SWISS jest w Polsce w Obornikach czyli w Europie :)

20 grudnia 2017

W Fabryce DT w Polsce powstają piasty. Nie wszystko co stosuje się w kołach pochodzi z Azji. Widzę pewne różnice między piasta DT 240 S a Novatekiem...I wcale mnie to nie dziwi jest różnica w designie i jakości oraz spasowaniu elementów jest różnica w działaniu. Łozyska w DT 240 S sa nierdzewne na przykład.

31 grudnia 2017

Odbiegnę trochę od tematu.Jednak natknąłem się na stronę master bike. Na stronie są umieszczone oceny części rowerowych renomowanych producentów.Czytam i nie mogę wyjść ze zdumienia.W związku z powyższym osobiście wolę piasty Novateca na których pokonałem dystans równika z jedną wymianą łożysk z fabrycznych na SKF.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl